Z życia szkoły!
Na szlaku kaliskich zabytków i nie tylko…

Dnia 25 kwietnia 2017 roku klasa 1d ( wraz z kolegami i koleżankami z innych zespołów klasowych oraz z paniami E. Wielgórską i M. Urbaniak) uczestniczyła w rajdzie pod tytułem „Szlakiem kaliskich zabytków. Podróżnik Stefan Szolc – Rogoziński”. Organizatorzy spisali się na medal, planując pełną atrakcji trasę.

Rajd rozpoczął się od warsztatów marynistycznych. Czekając na nie, część z nas zdecydowała się pobiegać, a nawet potańczyć na pobliskim placu zabaw. Gdy przyszła nasza kolej, zaproszono nas do starego budynku Jacht Klubu „ Szturwał”. Właśnie tam pan Robert Papuziński – Komandor HKŻ „Odkrywca” opowiedział nam o historii zarówno wodniactwa na Ziemi Kaliskiej, jak i o głównym bohaterze rajdu. Na koniec pan Komandor pokazał nam główny hangar i zachęcił do udziału w najbliższych regatach na rzece Prośnie.

Po warsztatach przewodnicy, czyli uczniowie z Liceum Plastycznego zaprowadzili nas pod kaplicę ewangelicką na Wale Staromiejskim. Kazali nam zwrócić szczególną uwagę na wygląd zewnętrzny tego budynku. Nie różnił się zbytnio od otaczających go domków jednorodzinnych.

Następnie przemiłe starsze koleżeństwo zaprowadziło nas pod kościół pojezuicki pod wezwaniem Świętego Wojciecha i Świętego Stanisława powszechnie zwany kościołem garnizonowym. Można było wtedy zauważyć duży kontrast pomiędzy dwoma pokazanymi nam miejscami. Pierwsza świątynia skromna, mała, nie wyróżniająca się z otoczenia, natomiast druga -ogromna, bardzo bogato zdobiona, od razu rzucająca się w oczy.

Spod kościoła garnizonowego przemieściliśmy się na ulicę Niecałą, na której urodził się Stefan Szolc–Rogozinski. Dowiedzieliśmy się, że ten podróżnik i patriota, wywodzący się z Kalisza, badał Afrykę, zwłaszcza Kamerun.

Następnym punktem na mapie rajdu był Ratusz. W jego pobliżu spotkaliśmy prezydenta Kalisza, który nas serdecznie pozdrowił.

Przemiły pan przewodnik PTTK zaprowadził naszą drużynę na sam szczyt wieży ratuszowej, opowiadając o dziejach grodu nad Prosną. Z punktu widokowego mogliśmy podziwiać panoramę miasta .

Ostatnim punktem na trasie rajdu były wykopaliska prowadzone na Głównym Rynku. Pan archeolog powiedział nam, że udało im się znaleźć pozostałości XIII – wiecznego Kalisza i że to jeszcze nie jest koniec poszukiwań.

Na mecie wszyscy zostaliśmy zaproszeni na ciepłą zupę pomidorową do baru mlecznego.

Na pewno każdy z nas na długo zapamięta taki wspaniały rajd. Tego dnia bardzo dużo się dowiedzieliśmy, na przykład, że Szolc – Rogoziński pływał na żaglowcu „Łucja Małgorzata” i że na jachcie nigdy nie wolno gwizdać.